fbpx

Przyszła zima! O świadomości w sezonie zimowym

Zima przyszła? I bardzo dobrze!
Mamy w końcu czas na zajęcie się swoim życiem wewnętrznym, kiedy to żadne okoliczności przyrody nie będą nas rozpraszać.
Zimno, wietrznie, szaro, ptaki raczej nie śpiewają, słońce chowa się o godzinie 16 – wspaniałe warunki, aby skierować swoją uwagę na siebie, odkopać pochowane marzenia, niespełnione obietnice. Zastanowić się nad tym co zrobiliśmy, czego nie i czy było warto. Siedząc pod ciepłym kocem, dokładnie widzimy zderzenie swoich zeszłorocznych planów z wykonaniem..
Zauważenie tego bywa czasem bolesne.

Przykładowy plan był prosty: zwiększyć ilość zajęć jogi do 3-4 godzin w tygodniu, przynajmniej raz w tygodniu znaleźć czas na medytację, ćwiczyć po 5 minut dziennie pranajamę..

Co takiego się dzieje, że często nie udaje się zrealizować planów lub w najlepszym razie tylko jakąś niewielką ich część wcielamy w życie. Nie jesteśmy gotowi? Na co czekamy? Może na następne życie? 😉

Przecież decyzję podejmowaliśmy świadomie. I co? I nic..
Pozwoliliśmy, aby podświadomość – przywiązana do pewnych schematów myślenia, rzucała nam pod nogi różne przeszkody.

– w  czwartek nie mogę, bo muszę iść kupić piasek dla kota, bo jest promocja 2 w cenie 1

– we wtorek muszę dłużej zostać w pracy

– piątek to nie jest dobry dzień na jogę, zawsze jakaś imprezka lub koncert, przecież znajomi mnie śmiechem zabiją, że na jogę chcę iść właśnie dziś

– w sobotę – na kacu/zmęczni piątkiem? Zapomnij!

– w sumie nie ma sensu w poniedziałek – ciężko, bo po weekendzie, a w środę to muszę mieć jeden dzień w tygodniu dla siebie

I tak minął rok.

Kiedy już podejmujemy świadomą decyzję , to znaczy że jesteśmy na nią gotowi. Podświadomość podświadomie (sic!) boi się zmian, bo to wymaga wypracowania całkiem nowych schematów. Będzie nam utrudniać i obrzydzać zmiany.

I kto tu rządzi? Świadomość czy podświadomość? 🙂

Autorka: Ada Suska