fbpx

Zatrzymaj w sobie lato – część 1.

Z czym kojarzy Ci się lato?

Z wakacjami, słońcem, kwitnącymi kwiatami, ale przede wszystkim – z ciepłem.
W lecie jesteśmy rozgrzani, stawy mniej trzeszczą, a mięśnie chętniej poddają się rozciąganiu. Ciało nie stawia oporu nawet w trudniejszych asanach, dzięki temu praktyka jogi jest przyjemna.  Regularne wizyty na macie dość szybko przynoszą efekty. Jeśli mamy zaplanowane przedłużenie lata wyjeżdżając w ciepłe kraje to super, a co jeśli zostajemy na miejscu? Musimy sobie jakoś radzić …

 Jaka jest recepta na zatrzymanie w sobie ciepła?

Odpowiedź może wydać się oczywista, ale czy dla wszystkich… ?
Okazuje się, że mamy własną elektrownię, której często nie doceniamy. Są to Żołądek i Śledziona. Celowo pisane dużą literą, ze względu na bardzo ważne funkcje jakie sprawują. Pan Żołądek wraz z Panią Śledzioną to centrum energetyczne organizmu. Ta para jest ściśle związana ze sobą. To, co Pan Żołądek dostanie miedzy godziną 7.00 a 9.00 rano, Pani Śledziona w godzinach 9.00 do 11.00 rozprowadzi w postaci energii po naszym ciele.

Jeszcze jedna bardzo istotna sprawa – Żołądek jest zbudowany z trzech warstw mięśni: podłużnej, okrężnej i skośnej. Kiedy dostarczymy mu paliwo – jedzenie, mięśnie pracują wytwarzając energię – ciepło. Oczywiście ważne jest jakie jedzenie dostarczymy. Kiedy kończy się lato i nie musimy się chłodzić do środka, warto zmienić nawyki śniadaniowe. Koktajl owocowy lub jogurt z musli nas nie rozgrzeje. Zdecydowanie należy pomyśleć  o śniadaniu na ciepło i wdrożyć je do codziennego menu. Polecam ciepłą warzywną zupę z porcją makaronu lub kaszy. Nasz Pan Żołądek będzie zadowolony, wyprodukuje dużo ciepła, a Pani Śledziona dostarczy nam koło południa solidną porcję energii na resztę dnia.

Przez Żołądek do Serca – zadbajmy o siebie i o tych, których kochamy 🙂

Ada

Autorka: Adrianna Suska